Nauka może być przyjemnością, czyli nauka literek.
Rozpoczęliśmy, kiedy dzieci miały pewnie z dwa i pół roku, ale robiliśmy to przy okazji.
Śpiewaliśmy literki i do tego używałam kart i Abecadła od Pomelody.
2. Czytanie globalne
Jest to metoda nauki czytania dla małych dzieci, która polega na rozpoznawaniu całych wyrazów, pamięciowym zapamiętywaniu słów bez konieczności składania liter. Trudno to chyba nazwać "nauką", bo przecież dzieci bez problemu rozpoznają logo firm czy sklepów, ale to właśnie początek czytania globalnego. Czytaliśmy książeczki.
*W czytaniu globalnym ważne jest to, aby pokazywać palcem konkretny wyraz, który czytamy, aby dziecko mogło go zobaczyć i zapamiętać.
Czytaliśmy książeczki, śpiewaliśmy piosenki dostępne w aplikacji, a potem dokupiliśmy "Zestaw do nauki czytania". Karty wykorzystują metodę Montessori, a przy okazji to po prostu dobra zabawa. Nasz pięciolatek to uwielbia. Ładne grafiki, dobra muzyka, oznaczenia części mowy, które pomagają dziecku zrozumieć strukturę języka. Możecie układać treści z książeczek, a z czasem układać swoje zdania.
4. Ruchomy alfabet
Ruchomy alfabet to fantastyczna pomoc. I czuję, że jest jeszcze wiele innych sposobów na jego wykorzystanie. Docelowe zadanie polega na wyjmowaniu kart w dowolnym momencie dnia i układaniu z alfabetu konkretnych wyrazów. Część kart mamy takich, gdzie po prostu wydrukowany jest wyraz, a drugą część kart mamy w obrazkami i podpisem. Obie opcje nam się sprawdzają. No i właśnie... Oni tak naprawdę nie czytają tych wyrazów, a widzą, jaki wyraz układają na podstawie obrazka, ale to właśnie pewnego rodzaju wariacja na temat czytania globalnego.
5. Czytanie salabami
Tu po prostu używamy gotowej pomocy. W jednym pudełku są różne poziomy trudności. Bardzo to lubimy.